RELACJA WOLNOŚCI

Relacja własność-obywatel dzieliła przedstawicieli francuskiej oświecenio­wej koncepcji wolności. Wolter, największy autorytet oświecenia, uważał, że nie­równość zakorzeniona jest głęboko w strukturze społeczeństwa i nie da się jej wy­korzenić, dopóki trwać będzie walka o byt. Diderot, zdecydowany ateista racjo­nalista jednoznacznie twierdził, że „własność stwarza obywatela: każdy człowiek, który coś posiada, korzysta z tego, co jest dobre dla państwa”. Dowodził, że udział w rządach nie powinien być atrybutem szlachectwa i przywileju, ale stać się nagrodą własności. Człowiek uzyskuje prawo do pełnej partycypacji we wła­dzy jedynie przez fakt bycia właścicielem; człowiek uzyskuje „zawsze prawo przedstawicielstwa jako właściciel, z racji swego posiadania” (Encyklopedia, 1952: 232). Ale już Rousseau, który początkowo w rozprawie o ekonomii poli­tycznej uważał, że prawo własności jest święte, że „własność jest podstawą spo­łeczności obywatelskiej”, w rozprawie o pochodzeniu i podstawach nierówności zaatakował potem to prawo, dowodząc, że „płody należą do wszystkich, a ziemia do nikogo”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *