W UMOWIE SPOŁECZNEJ

Ostatecznie w Umowie społecznej, nawiązując do wyartykułowanej w staro­żytności tezy, że posiadanie własności decyduje o zróżnicowaniu obywateli pod względem faktycznych możliwości uczestnictwa w demokratycznym proce­sie sprawowania władzy i wpływania na nią Rousseau stwierdził, że jednostka nie może dysponować absolutnym prawem własności, bo „państwo w stosunku do swych członków jest panem wszystkich ich dóbr” (Rousseau, 1966: 29). Po­gląd ten był bliski hobbesowskiemu twierdzeniu, wedle którego prawo własno­ści nie jest prawem człowieka „z natury”, ale prawem danym mu przez państwo. Jednakże Rousseau był bardziej radykalny. Dowodził, iż nie własność konstytuu­je obywatela, lecz jego oddanie się państwu. Nie absolutne, lecz zrelatywizowa- ne prawo własności, podporządkowane — tak jak i wolność — „woli powszechnej , miało decydować o równości obywateli. Szczęśliwym i wolnym w całej pełni może być obywatel tylko w społeczeństwie powszechnej równości, w którym wolność i własność prywatna jest podporządkowana „woli powszechnej” -o możliwości i zakresie jej dysponowania decydują prawa stanowione przez „cia­ło polityczne”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *